cz 7

Czym jest utlenianie?
Istnieje kilka definicji ale my posłużymy się tą najprostszą – kiedy tlen łączy się z czymś, utlenia to. Tlen jest silnie te im radzić sobie z wysokimi stężeniami tlenu, zanim mogły zacząć z nim żyć.
Tak więc rozwijaliśmy się bardzo szybko, dzięki roślinom, które nauczyły się pozyskiwać energię w bardzo prosty sposób, po prostu leżąc sobie i wyłapując promienie słoneczne. Z tlenem z dwutlenku węgla radziły sobie tak, że po prostu go wypluwały, bo chciały się go pozbyć. W ten sposób poziom tlenu w atmosferze podnosił się, więc wszystkie inne organizmy musiały sobie z nim jakoś radzić. Te, które nie potrafiły, wyginęły.
Jednym z pierwszych sposobów radzenia sobie z całym tym tlenem, jaki wymyśliły komórki, było „zbicie się w kupę” tak, żeby przynajmniej te wewnętrzne nie były tak bardzo wystawione na jego działanie. Tak więc organizmy wielokomórkowe powstały po pojawieniu się tlenu. Razem z tym przyszła potrzeba komunikacji.

Porozmawiajmy więc o glikacji.
Każdy wie, że tlen powoduje powstawanie szkód, niestety prasa nie była na tyle uprzejma, żeby wspomnieć o glikacji. Glikacja jest tym samym, co oksydacja, tyle że „sprawcą” jest glukoza. Kiedy coś ulega glikacji, łączy się z glukozą. A glukoza łączy się z czym popadnie, to jest doprawdy bardzo lepki związek.
Wystarczy wziąć na palec trochę cukru. Klei się. Najbardziej lubi się przyklejać do białek. Dlatego też glikacja białek jest niezmiernie ważna – po jakimś czasie tworzą się tak zwane zaawansowane produkty końcowe glikacji.
Nazwa ta nie jest przypadkowa, w skrócie oznacza AGE (wiek – przyp. tłum.). Jeżeli uda się odnowić lub przebudować białiają je i pozbywają się go. Trzeba wtedy produkować więcej białek, wkładając więcej wysiłku w utrzymanie organizmu w należytym stanie i dokonywanie bieżących napraw.
To jest najlepsza możliwość. Najgorsza jest taka, kiedy białka poddane glikacji nie odnawiają się łatwo, jak na przykład kolagen, czy białka tkanki nerwowej. Tych białek organizm nie może się pozbyć, więc są kumulowane, a wtedy kumulują się także AGE i szkody postępują.
To wszystko dotyczy także kolagenu budującego tętnice. AGE są tak szkodliwe, że wiemy iż każdy makrofag posiada setki receptorów pozwalających je identyfikować i niszczyć. Co się jednak dzieje, kiedy makrofag łączy się z produktem AGE?
Powoduje to powstanie stanu zapalnego. Wiemy, że choroby układu sercowo-naczyniowego to proces zapalny, rodzaj zapalenia. Kiedy jest się na diecie powodującej wysoki poziom glukozy, powstaje więcej „zglikowanych” białek i produktów AGE, a to owocuje nasileniem się stanów zapalnych dowolnego rodzaju. Dochodzimy do źródła, także artretyzmu czy bólu głowy.
Kiedy przestawia się ludzi na dietę będącą lekarstwem na to wszystko, moi pacjenci, to głownie diabetycy, którzy są zainteresowani poziomem cukru i stanem swojego serca, ale bardzo często przychodzą i mówią, że kiedyś mieli straszne bóle głowy, które teraz zniknęły, albo silny ból w ramieniu, czy zapalenie ścięgna Achillesa i wszystko to ustąpiło.

Białka poddane glikacji sprawiają, że człowiek staje się bardzo podatny na zapalenia.

Tak więc starzejemy się i przynajmniej częściowo kumulujemy szkody wyrządzone przez oksydację. Jedną z najważniejszych tkanek, jakie jej ulegają jest komponent tłuszczowy- lipid, a szczególnie wielonienasycone kwasy tłuszczowe, które jełczeją. Ulegają także glikacji, w przemyśle spożywczym nazywa się to karmelizacją.
Tak właśnie robi się karmel. Więc starzejąc się jełczejemy i zamieniamy się w karmel. Tak jest naprawdę. I to spotyka większość z nas. A jeżeli nie to, to genetyczne przyczyny starzenia, gdyż każda komórka jest zaprogramowana tak, by popełnić samobójstwo. Jest wiele teorii z tym związanych, jedna z nich mówi, że gdyby tak nie było, to każda komórka w końcu st a wałaby się rakowata.
To, że te, tak zwane, geny aplopatyczne wykształciły się jako zabezpieczenie przed rakiem, jest tylko teorią, ale bardzo dobrą teorią. Wiemy, że wszystkie komórki rakowe mają wyłączony mechanizm inicjujący aplotozję, będącą medycznym terminem opisującym chemiczne samobójstwo. Jasne jest więc, że odgrywa to jakąś rolę.

Przejdźmy do diety.
Dieta naprawdę staje się bardzo prosta. Zacznijmy od węglowodanów. Mamy te z błonnikiem i te bez, podział jest jasny. Te pierwsze są dobre, te drugie złe. Warzywa, brokuły – te są świetne. Czym jest ziemniak? Jedną wielką kostką cukru, oto, czym jest. Przeżuwamy ziemniaka i co połykamy? Glukozę. Możecie tego nie pamiętać, ale uczyliście się tee się tego nie nauczyła.

Jaki jest główny enzym śliny?
Amylaza. Do czego służy amylaza? Do rozłożenia cząsteczek amylozy, która jest po prostu drzewem zbudowanym z cząsteczek glukozy. Czym jest kromka chleba? Kromką cukru. Czy jest w niej cos pożytecznego? Praktycznie nic. Dostałem emaila od człowieka, który dokonał małych poszukiwań. Istnieje ponad 50 istotnych dla ludzkiego organizmu składników odżywczych.
Wiadomo, że trzeba oddychać tlenem. Daje nam życie i zabija nas. To samo z glukozą. Nie byłoby nas tutaj, gdyby nie glukoza, daje nam życie i zabija nas. Wiemy, że są niezbędne aminokwasy i kwasy tłuszczowe. Jeśli nie wykorzystamy ich do budowy naszego organizmu, umrzemy. Więc ten człowiek wziął wszystkie te niezbędne składniki znane nauce, wrzucił je do komputera i zapytał go, w jakich dziesięciu artykułach znajdują się one wszystkie. Każdy z tych pięćdziesięciu trzech, czy czterech, zależnie od tego, z kim się rozmawia. Wyobraźcie sobie, że zboże nie było żadnym z tych dziesięciu.
Jakie jest minimum dziennego spożycia węglowodanów?
ZERO.
Na czym jest oparta piramida żywieniowa? Na zupełnie nieistotnym składniku pokarmowym.

Przekroczmy barierę Węglowodanów.
Pójdźmy nawet dalej. Dlaczego jemy? Jednym powodem jest energia. To połowa powodu. To bardzo proste, są dwa powody, dla których jemy, jednym z nich jest pozyskanie energii. Musimy pozyskiwać energię. Drugi istotny powód (nie przyjemność! Przyjemność jest niezła, ale kończy się, kiedy jemy za dużo) to konieczność wymiany tkanek, potrzebujemy cegiełek, potrzebnych przy naprawach i do utrzymywania organizmu w dobrym stanie.
To są dwa podstawowe powody, dla których jemy. Potrzebujemy cegiełek i paliwa. Paliwa potrzebnego także do pozyskania tych cegiełek, a później do zasilania reakcji chemicznych, w których będą one wykorzystywane.
Jak się nazywają te cegiełki, których potrzebujemy? Białka i kwasy tłuszczowe. Wcale nie węglowodany. Wszystkie potrzebne węglowodany można uzyskać z białka i tłuszczy.

A co z paliwem?
To jest drugi powód, dla którego jemy. Są dwa rodzaje paliwa, które organizm może, z małymi wyjątkami, wykorzystywać – cukier i tłuszcz. Wspomnieliśmy już wcześniej, ze organizm przechowuje nadmiaru cukru w postaci tłuszczu. Dlaczego? ciu. Organizm potrafi magazynować bardzo małe ilości cukru. Człowiek umarłby, gdyby w ciągu aktywnego dnia chciał polegać tylko na węglowodanach.
Dlaczego organizm nie magazynuje więcej cukru, jeśli jest on taki potrzebny? Bo nigdy nie miał być głównym źródłem energii.

Cukier miał być dla organizmu „turbodoładowaniem”.

Każdy znajdujący się tu w tej chwili powinien, z małymi wyjątkami, spalać w tej chwili tłuszcz. Mózg będzie spalał cukier, nie musi tego robić, może z powodzeniem, nawet z lepszymi efektami spalać produkty uboczne powstałe w metabolizmie tłuszczy, czyli ciała ket o nowe. To je właśnie spala podczas długotrwałego postu. Udowodniono, że gdyby mózg był już naprawdę dobry w spalaniu ciał ketonowych, to całą potrzebną mu glukozę można by p o zyskać jedząc tłuszcz. Stuprocentowy tłuszcz.
Trochę cukru można uzyskać z glicerolu, który wchodzi w skład tłuszczu. Wystarczy wziąć dwie cząsteczki glicerolu i mamy cząsteczkę glukozy. Dwie cząsteczki trójglicerydów dają cząsteczkę glukozy. Wbrew powszechnej opinii, mózg może pracować bez dużych ilości cukru. Glukoza jest paliwem, którego organizm miał używać, jeśliby musiał, w sytuacjach awaryjnych, gdy zachodziłaby potrzeba wydatkowania dużych ilości energii, na przykład podczas ucieczki przed tygrysem szablozębym.
To jest turbodopalacz, paliwo o ogromnej mocy, jeżeli potrzeba paliwa o większych możliwościach, niż oferuje tłuszcz, organizm sięgnie po zapasy glikogenu i spali cukier. Ale naszym głównym źródłem energii powinien był niemal wyłącznie tłuszcz.